Szok

Szok i dezorientację wywołuje nie tylko sytuacja, gdy przydarza się nam coś złego, ale także utrata orientacji – rozbicie światopoglądu i zagubienie ciągu narracji. Towarzysząca temu zmieszanie i utrata zaczepienia w rzeczywistości może zniszczyć osobowość. Stan ten z umiejętnościami manipulacji umożliwia stworzeniem nowego nurtu społecznego, w którym dotychczasowe wzorce i cnoty zostaną zastąpione nowymi.

Terapia szoku opiera się również na zmianach gospodarczych. Jednym z końcowych etapów transformacji ekonomicznej jest coraz większe rozwarstwienie społeczne, które w ekonomii określa wskaźnika Giniego[3], oraz radykalizm międzyklasowy przejawiające się między innymi w ignorancji, braku porozumienia między pracodawcą a pracownikiem.

Proces ten wywołany jest przez wiele czynników z których głównym jest prywatyzacja – utrata przez Państwa, takie jak Polska, monopolu gospodarczego, kontroli politycznej i administracyjnej na danym terytorium. Trend ten doprowadza do nędzy. Obecnie w Polsce skutki nędzy są ukryte w kreatywnej księgowości np. w defraudacji dokonanej przez system „filarów emerytalnych” podobny do argentyńskiej sprzed 2001roku.

Nędza nie jest szokująca gdy wprowadza się ją powolnie w znieczuleniu społecznym. Szokuje natomiast zapaść ekonomiczno-gospodarcza [przykład Argentyna, Chile], lub wojna [II wojna światowa].

W momencie szoku odczuje się wszechobecne cierpienie, które jest objawem niedostosowania percepcji do prawdziwej, nieraz twardej rzeczywistości.

Przez ciągle postępujące zmiany standardów życia człowiek coraz częściej czuje się zawieszony w próżni, w której nie wiadomo co powinno się zrobić, jak postąpić. Mimo, że nie dostrzega się konkretnych drogowskazów, to trzeba robić kolejny krok naprzód. Wówczas należy bezwzględnie się zatrzymać i starać się dopasować swój wewnętrzny kompas do nowych wyzwań, które stawia przed nami rzeczywistość. W dosłownym tłumaczeniu dopasowanie kompasu jest złapaniem podstawowego kierunku w mentalnej i etycznej przestrzeni, gdyż po szoku czuje się zawieszonym gdzieś między czasem, a przestrzenią. Niestety bez cierpienia nie będzie zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazło, bez zrozumienia nie będzie porozumienia, a przy braku porozumienia pojawia się konflikt. Używając metafory człowiek bez cierpienia jest jednym z płatków w wielkiej lawinie sunącej w dół. Osoba w tej sytuacji nie jest w stanie sobie uświadomić, że sam jest przyczyną i skutkiem nawałnicy.

Nowy kanon wartości, który rozwija się wraz z progresem poznawczym, musi się odwoływać do podstawowego wyznacznika, którym mogą być: zasady moralne, konkretne przepisy prawne, uniwersalne dogmaty wiary. Jeżeli są one logiczne, szczere i wypływają z podstawowych praw, to dobrze. W przeciwnym razie łatwo skończyć w jakiejś dewiacji. Stąd wynika, że podstawowy system wartości moralnych należy budować ostrożnie, powoli, i z zastanowieniem, aby nie zejść na fałszywy grunt.

Następnym znaczącym elementem jest miejsce jednostki w grupie, zależności wzajemne grupy i jednostki. To bardzo istotne dwa wyznaczniki świadczące o odszukaniu własnego miejsca w życiu, w świecie, który oparty jest na współistnieniu z innymi ludźmi. O rozwoju lub upadku społeczności decyduje zachowanie wszystkich jej członków. Należy poszukiwać wzajemnej lojalności, empatii, oznak altruizmu, właściwego współdziałania, a wyzbywać nadmiernego działania jednostki na swoje konto. Wykorzystywać poprawnie moc wypływającą z kreatywnego umysłu i możliwości twórczych dłoni, ponieważ posiadamy je nie tylko po to aby brać, ale również nimi kreować. Z tej zależności wynika nowy, inny od współczesnego, cel i sens życia twórz, a nie tylko bierz.

Należy być ciągle ciekawym, nie poddawać się, a oczekiwać cudów. Poprzez wkroczenie w stan zaciekawienia, angażuje się cały umysł. Dzięki czemu można dostrzec sposobności, których normalnie nie dostrzegamy, gdyż mogą być one ponad naszymi dotychczasowymi oczekiwaniami. Stan ten jest bardzo podobny do umysłu dziecka, otwartego, lecz nie naiwnego. Jedyne co może przynieść to zmiany na lepsze.

Wielu ludzi w czasie szoku bezradnie rozłoży ręce, nihiliści znajdą potwierdzenie swoich teorii o braku celowości i znaczenia wszelkich regulacji i unormowań prawnych, zwyczajowych i kulturowych, a fanatycy odnajdą upragniony koniec świata. Nie można wykluczyć możliwości nastąpienia regresu człowieka, który poprzedzi wzrost przestępczości i prostytucji. Jednak w głowie ciągle mam wyobrażenie Argentyny. Mimo, że eksperci twierdzili, że kraj ten przez kryzys pogrąży się w chaosie, to jednak tamtejsze społeczeństwo dzięki świadomości społecznej udźwignęło się spod presji szoku.

[3] Współczynnik Giniego to standardowy wskaźnik nierówności dochodów, który waha się od zera (gdy każdy ma takie same dochody) do 1 (gdy cały dochód zagarnia jedna osoba). Między połową lat 1980. i końcem pierwszego dziesięciolecia XXI wieku wskaźnik Giniego wzrósł o około 10% – z 0,28 do 0,31. Najmniejszą wartość ma on w Słowenii i Danii, gdzie wynosi około 0,24. Najwyższy jest w Meksyku, gdzie sięga prawie 0,50, oraz w Stanach Zjednoczonych i Izraelu, gdzie przekracza 0,35. Również w Polsce wartość wskaźnika Giniego należy do najwyższych z krajów rozwiniętych i wynosi około 0,37.

(…)W porównawczych danych nie ma Polski, ale według krajowych ekspertów w ciągu ostatnich 20 lat wskaźnik Giniego w naszym kraju zwiększył się aż o 42% (z 0,26 do 0,37), czyli najwięcej ze wszystkich państw rozwiniętych.

Reks

, .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *