Minimalne koszty utrzymania są obiektywne…

… wynikają z praw biologicznych (wyżywienie) i uwarunkowań cywilizacyjnych (mieszkanie, odzież, ochrona zdrowia, higiena, oświata itp). Obiektywne są także ceny.

Czy można poważnie twierdzić, że prawa biologiczne lub elementarne wymogi cywilizacyjne mogą być weryfikowane procedurami demokratycznymi? Np. czy można głosowaniem decydować o tym, że człowiek, aby żyć musi się odżywiać? Albo o tym, że w naszych warunkach klimatycznych rodzina musi dysponować mieszkaniem i odzieżą?

Nie będę mnożył trywialnych pytań… Uogólniając przypomnę, że pośród przyczyn, które mają umożliwić osiągnięcie pożądanego celu, wyróżnia się warunki konieczne i warunki wystarczające. Otóż poziom kosztów utrzymania pracownika i jego rodziny, to warunek konieczny, który musi być osiągnięty przez wynagrodzenie minimalne, aby zachowane były elementarne zasady sprawiedliwości oraz współczesne standardy cywilizowanego Świata. Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę nie pozwala na spełnienie tego warunku. Poziom minimalnej płacy jest istotnie niższy od minimalnych kosztów utrzymania.

Błędy ustawowej procedury są oczywiste. Stanowią kontynuację metod, które od roku 1945 utrwalają nędzę prawie wszystkich Polaków. Krąg biedy zwielokrotniony został po 1989 roku doktrynalną prywatyzacją i likwidacją polskiej bazy produkcyjnej. Miliony rodzin pozbawionych zostało dochodów z pracy.

Celem polityki społecznej powinno być doprowadzenie do sytuacji (w perspektywie kilku lat, a nie pokoleń!), kiedy minimalne wynagrodzenie za pracę zrównoważy obiektywne, zależne jedynie od norm i cen, minimalne koszty utrzymania rodziny i tym samym zapewni rodzinie bezpieczną przyszłość.

W tym kontekście wypada przypomnieć banalną prawdę, znaną chociażby z teorii organizacji, czy prakseologii (nauki o sprawnym działaniu), że jeśli ktoś zamierza działać skutecznie, to przede wszystkim powinien określić cel, który ma być osiągnięty. Inaczej trudno jest ocenić efekty działania, ponieważ osiągniętego skutku nie ma z czym porównać. Dotyczy to także każdej organizacji społecznej, nie wykluczając państwa.

Obiektywność poziomu kosztów wyżywienia rodziny, obliczonych z wykorzystaniem norm i cen jest faktem. Wykorzystując tę niedyskusyjną bazę można sformułować trzy postula­ty konkretyzujące cele polityki społecznej w naszym kraju, jeżeli ma ona zmierzać do ograniczenia zasięgu ubóstwa rodzin pracowniczych.

1/ Należy znowelizować ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę w taki sposób, aby procedura określania poziomu najniższej płacy, była oparta przede wszystkim na rzeczywis­­tych kosztach wyżywienia czteroosobowej rodziny, obliczonych z wykorzystaniem średniej ceny kalorii w (energonośnych) produktach spożywczych oraz z uwzględnieniem przeciętnej normy zapotrzebowania na składniki energetyczne przez organizm człowieka. Są to najbardziej obiektywne parametry wyznaczające poziom kosztów utrzymania rodziny pracowniczej, który nazywam standardem biologicznym (w skrócie: BS).

Termin: bezzwłocznie (czyli w możliwie najkrótszym terminie, w jakim można zrealizować rządową lub poselską inicjatywę legislacyjną).

2/ Kolejnym etapem ograniczania ubóstwa powinno być doprowadzenie do zrów­nania poziomu minimalnego wynagrodzenia z poziomem kosztów utrzy­mania wyznaczonym przez standard humanitarny, obliczony np. przez podwojenie poziomu kosztów wyżywienia czterooso­bowej rodziny pracowniczej (czyli BS x 2). Wynagrodzenie minimalne osiągnie wówczas rzeczywisty poziom tradycyjnego minimum egzystencji.

Termin: do roku 2016.

3/ Ostatnim etapem realizacji postulatów organizacji międzynarodowych i zobowiązań podjętych przez Polskę powinno być zrównanie poziomu minimalnego wynagrodzenia za pracę z poziomem wyznaczonym przez standard cywilizacyjny. Oszacowanie poziomu tego standardu można dokonać np. przez potrojenie standardu biologicznego (czyli BS x 3). Dopiero wówczas wynagrodzenie minimalne zapewni rodzinie rzeczywisty poziom nazywany tradycyjnie minimum socjalnym (w którym 33% stanowiłyby wydatki na żywność).

Termin: do roku 2020.

Realizacja tych postulatów pozwoli wreszcie zlikwidować kompromitujące wyjątki, jakie poczy­niono ratyfikując wiele międzynarodowych zobowiązań (które m. in. przewidywały stosowne gwarancje minimalnego poziomu dochodów z pracy).

Sceptycy powiedzą, że zarysowany program jest nierealny. Dobrze jest jednak pamiętać, że tem­­po każdego rozwoju zależy od poziomu z jakiego się startuje. Zwiększanie dynamiki wzrostu gospodarki będącej w światowej czołówce jest zadaniem niezmiernie trud­nym, a przy nasyconym rynku i wysokim standardzie życia – jest w ogóle bezcelowe. Natomiast nasza gos­­podarka jest ciągle uno­wo­cześ­niana zarówno technologicznie, jak i organizacyjnie, a standard życia spo­łe­czeństwa polskiego jest daleki od obowiązującego w cywilizowanych państwach Świata. Istnieją więc warunki zapewniające naszej gospodarce dwucyfrowe tempo wzrostu jeszcze przez kilkanaście najbliższych lat. Ten fakt jest naszą szansą, której nie możemy zmarnować (np. polityczną ingerencją w procedury określania poziomu minimalnych wynagrodzeń za pracę, czy „schładzaniem” gospodarki, jak doradzają dogmatyczni ekonomiści).

Łatwiej jest osiągnąć wzrost gospodarki realizując cele rzeczywiście polepszające sytuację polskich rodzin pracowniczych, niż w inny sposób „za­biegać” o wzrost produktu krajowego brutto, czy o zmniejszenie długu publicznego. Wskaźniki tego typu z perspektywy interesów rodziny są czystą abstrakcją i dlatego w żadnym przypadku nie można liczyć na to, że ich oczekiwany poziom wyzwoli w Polakach wiarę w bezpieczną przysz­łość, bez zapewnie­nia której polityka społeczna jest działaniem pozornym, które nie ma żadnego sensu.

Należy zrobić wszystko, co niezbędne, aby pula gotówki krążąca na polskim rynku pochodziła z wynagrodzeń za pracę, a nie z lichwiarskich pożyczek, czy kredytów. Wówczas także PKB będzie rosło w niespotykanym tempie, a dług publiczny nie przekroczy dopuszczalnych granic.                                                                                                                                                                              ———————————————-

(Henryk Lewandowski) 27.05.2012

, , , .

3 odpowiedzi na „Minimalne koszty utrzymania są obiektywne…

  1. Henryk L. pisze:

    W ostatnim wierszu powinno być „…także PKB będzie rósł w niespotykanym tempie…”
    – przepraszam za to przeoczenie.

  2. Adam Magdoń pisze:

    Wszystko to prawda, niemniej jednak gdyby podobny zarys programowy przedstawić np. ministrowi Rostowskiemu, z pewnością wyrzuciłby go do kosza. Dlaczego? Otóż, niestety, naszym „kochanym” rządzącym nie zależy na podwyższeniu poziomu życia – zwłaszcza wynagrodzeń – w Polsce. Służą oni de facto finansjerze: bankom, agencjom ratingowym czy wielkim korporacjom, nastawionym na jedno – maksymalizację zysku. A tę najłatwiej osiągnąć poprzez obniżanie kosztów produkcji czy świadczenia usług, czyli m.in. poprzez maksymalne zaniżanie pensji pracowniczych. Prawo w Polsce tworzone jest właśnie w taki sposób, by umożliwić kapitalistom podobne działania.

  3. Brutus83 pisze:

    Ok proszę teraz napisać kto za to wszystko zapłaci. Np. ja pracuję w firmie która istnieje od 1993 r. i teraz ledwo co zipie. Główną przyczyną tego jest to, że przeniesiono masowo produkcję od nas do CHIN i innych krajów. Nasz zakład (i wiele innych w polsce i europie) przestało być konkurencyjnym w stosunku do zakładów z CHIN które łamią prawa pracownicze na potęgę. Teraz ledwo się utrzymujemy (nie na powierzchni) – pod wodą jak łódź podwodna i nie wiem co przyniesie jutro.

    A gdyby zakłady w polsce które konkurują z CHINAMI itp. dzięki wolnemu handlowi między państwami łamiącymi prawa człowieka musiały ponieść koszta które postulujesz drogi autorze bloga, to byśmy padli szybciej niż błyskawica.

    Z powodu wolnego handlu z krajami które łamią prawa człowieka, pracownicze…padniemy wszyscy bo nie możemy konkurować z takimi krajami. Z czego pańskie postulaty miałyby być zrealizowane? PROSZĘ powiedzieć z czego i wyjaśnić….bardzo pragnąłbym wiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *